Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aplikacje Rasy Psów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aplikacje Rasy Psów. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 września 2014

Co tam u pudelka?


Tworząc aplikacje z nową dla mnie rasą, zawsze staram się choć trochę ją poznać. O tym już wiecie. Dzisiaj na filcowym koszu jedna z najstarszych ras: PUDEL. Znany francuski rysownik, Jan Effel w swojej historii człowieka namalował pudla już w raju. W Katedrze SAINT SAUVEUR pochodzącej z XI/XII wieku średniowieczny artysta umieścił pudla w herbie świątyni. Był psem władców i biedaków. Biegał po królewskich komnatach LUDWIKA XV i LUDWIKA XVI. Duch białego pudla o imieniu BIELIK, ulubieńca Zygmunta Starego, zapewne do dziś krąży po wawelskich krużgankach. Był szczególnie modny w wieku XIX. Cieszył się wielką popularnością w okresie międzywojennym. Swój renesans przeżywał w latach 60 i 70 ubiegłego wieku.

środa, 16 lipca 2014

Żeby nie było za słodko

Coby Was nie zemdliło od słodyczy płynących z poprzednich postów, dzisiaj Basenji jedna z ras psów, należąca do grupy szpiców i psów pierwotnych, zaklasyfikowana do sekcji ras pierwotnych. Energiczny, wesoły Afrykańczyk.
Zawsze jak szyję kosz czy inny filcowy wytwór z nową dla mnie rasą, staram się trochę ją poznać. Dzięki temu lepiej mi się rysuje :D
Z ciekawostek: psy tej rasy prawie w ogóle nie szczekają, wydają odgłosy przypominające jodłowanie. I specjalnie dla zaglądających tu kociarzy: przez to basenji nazywane są "kocimi psami". No i jak na Afrykę przystało są ciepłolubne. 




Psy tej rasy nie podlegają próbom pracy, ale tropić każdy może! Jeden lepiej, drugi gorzej! Nieważne! Liczy się dobra zabawa!

czwartek, 20 lutego 2014

Pracowity weekend

A tu już kolejny pracowity stoi w ogródku i puka do drzwi! Dzisiaj będzie króciutko, pokazuję listonoszkę z serii Psia Wataha na której Nowa Scotia coś zwąchała i pokazuje swojej nowej właścicielce!



sobota, 16 listopada 2013

Szyciowe różności mamy i córki ...

Zacznę od krawieckich osiągnięć mojego dziecięcia, które to absolutnie nie pali się do szycia, a nawet można rzec, że omija je szerokim łukiem. Chciała mnie wkręcić w uszycie zasłon i ekotorby. Ale byłam dzielna i nie dałam się! Dwie soboty z rzędu dziecię siedziało i dzielnie walczyło z materią. Efekty ... sami zobaczcie.

Mops na torbie namalowany samodzielnie farbą do tkanin, wg zmodyfikowanego wzoru z internetu.


poniedziałek, 4 listopada 2013

Jesienna przeróbka

Krótki post o małej przeróbce. W tak zwanym między czasie przerobiłam filcową reklamówkę na coś nowego. Doszyłam regulowany pasek na ramię, aplikacja zasłoniła dziwaczny znaczek. Przy okazji przetestowałam nowy nabytek czyli lidlowy pistolet do kleju na gorąco. Jedna dysza mi się zapchała, ale wymieniłam na większą i jest oki. Jakie wnioski ... bardzo szybko zasycha :D Na tak dużej aplikacji nie ogarnęłam tego zasychania i nie obyło się bez poparzeń (na szczęście miałam pomalowane paznokcie i klej zszedł razem z lakierem:))) Raczej nie zmienię techniki przyszywania aplikacji, pistolet zdecydowanie przyda się do małych elementów. Ale wiadomo nową zabawkę należy jak najszybciej przetestować:D
Zdjęcia udało mi się zrobić dopiero dzisiaj rano, przed pracą, samowyzwalacz poszedł w ruch, statywem było auto;D


niedziela, 27 października 2013

sfilcowany czas

Totalnie zaganiany tydzień, przez poprzednią pracującą sobotę nie mogę wyjść z chaosu, jaki ogarnął moje zorganizowane życie. W nagrodę, że jakoś dałam radę, domowe SPA sobie zafundowałam, godzinę w pachnącej wannie leżakowałam! A jak! Teraz zrelaksowana posta tegoż piszę i nadrabiać zaległości czytelnicze będę!

Dzisiaj maszyną do szycia zawładnęło moje dziecię i zasłonko-firanki dzielnie szyło. Pokój z różowego na szary beton przemalowało, no i trzeba było coś nowego na okno uszyć. A że wystrój dość często się zmienia zaproponowałam biały materiał, przywleczony z Maminej szafy, lekko przezroczysty, trochę, ale nie za bardzo, dzianinowaty. Nic to, byłam pełna obaw, że to cudo będzie się ciężko szyło, a tu niespodzianka, szło jak po maśle, aż trochę pożałowałam, że na okno to pójdzie:D Ale jak się znudzą to szansa na uszytek będzie! Żabki od karnisza zaginęły, więc trzeba było pętelki uszyć. Dziecię sobie pięknie poradziło, umęczyło się okrutnie, ale co tam własnoręcznie  uszyte firanko-zasłonki zawisły (ciemno, więc zdjęć niet:).

Pracowity tydzień mija, między innymi uszyłam trzy "Spacery z psem", ale nie pokażę, bo to już świąteczne uszytki. TAK! TAK! Już Mikołaje wyglądają z półek sklepowych! Zaczyna się świąteczne szycie AAAAAAA! Na samą myśl czas mi się filcuje!

W zamian prezentacja ekotorby "Spacer z psem", którą wygrała w moim rocznicowany Candy Lani z bloga Pamiętnik Sashy


poniedziałek, 23 września 2013

Nowe Klamerkowo

Przyznam się, lubię prać, rozwieszać pachnące pranie, trochę mniej ale prasować też :)) Klamerki rzecz niezbędna w tym procederze. Nie traktowałam ich zbyt dobrze, kilka pokoleń wykończyłam na mrozie i w słońcu. Postanowiłam dać im lepsze życie, skoro tak dzielnie mi służą. Aby mogły się cieszyć ciepłem w zimie musiałam uszyć Nowe Klamerkowo!
 

poniedziałek, 2 września 2013

Zdarza się najlepszym ;D

Nie tylko ja narzekam na brak czasu. Gdzie nie zaglądam każdy marzy o minimum 50 - godzinnej dobie :) Ale mamy to co mamy i 24 muszą nam starczyć. Po urlopie od razu, wiadomo do pracy i szycia. To drugie zdecydowanie mi bardziej odpowiada!
Dwie filcowe listonoszki na zamówienie, jak się okazało właścicielki jednej z moich toreb. Poznałam też osobiście howavartkę, którą to żmudnie wycinałam, przyklejałam i przyszywałam do listonoszki:) Jak się okazało jest rówieśniczką Miśki i miło było wymienić się z włascielami doświadczeniami w kwestii psiej starości.
Tym razem na jednej z toreb pojawiła się nova scotia duck tolling retriever. Przyznam się, że jestem zauroczona tą rasą, a nawet, jak Miśka zaczęła się starzeć, mocno analizowałam wzięcie równolegle nowego psa do pracy i miała to być właśnie nova scotia duck tolling retriever ...


sobota, 24 sierpnia 2013

Candy jak marzenie - aplikacja na zamówienie!

Trudno w to uwierzyć, zwłaszcza mnie samej, ale dziś mija rok od pierwszego wpisu na moim blogu! Blog o szyciu i psim życiu. Prezentować się miały na nim wszelakie torby, torebki i inne pojemniki filcowe, ale dzięki Wam wkręciłam się w szycie i pojawiają się różniaste uszytki, któreż to na grzbiet można zarzucić, albo i nie! A do psiego życia wkradły się kocie wątki opanowując i zagarniając znaczną część blogowej przestrzeni  ;D
Blogowanie nie cieszyłoby mnie tak bardzo gdyby nie osoby, które tu zaglądają, wspierają i zachęcają do dalszej pracy, za co ogromnie Wam DZIĘKUJĘ!!!!

Z tej okazji mam dla Was Urodzinowe Candy, którego hasłem będzie:

Candy jak marzenie - aplikacja na zamówienie!


czyli Ekotorba „Spacer z psem” 
z wybraną przez Zwycięzcę psią aplikacją!

Dodatkowym cukierkiem nr 2, na który można się zapisać będzie taki oto zestaw:

(opis nagrody: lidlowy zestaw do szycia)

Warunki są prawie bardzo proste:

  1. Pozostaw KOMENTARZ pod niniejszym postem, w którym:
    • Wyrażasz chęć wzięcia udziału w zabawie oraz adres swojego bloga.
    • Podaj rasę aplikacji, która ma się znaleźć na torbie (oczywiście nie mogę pominąć rasy najliczniejszej: kundelków wszelakich - właścicieli i miłośników zapraszam do zabawy!)
    • Opisz krótko dlaczego akurat ta rasa psa.
    • Specjalnie dla kociarzy: wpiszcie rasę psa o jakiej marzycie ale głośno boicie się o tym mówić ze względu na Wasze koty ;D (zapewniam, że Wasz kot zaakceptuje wygraną torbę!). Proszę w komentarzu zaznaczyć swój status kociarza;)
    • Zaznaczcie, czy macie ochotę na drugiego cukiereczka!
  2. Banek umieść na swoim blogu podlinkowany do posta z informacjami.
  3. Jeżeli nie jesteś obserwatorem Pieskiego Szycia - będzie mi miło jeśli zostaniesz ze mną na dłużej :)
  4. Nie posiadasz bloga? Chcesz bawić się z nami? W komentarzu podaj swojego mejla.
To jeszcze nie koniec najciekawsza wypowiedź dotycząca wyboru aplikacji zostanie dodatkowo nagrodzona!

Konkurs trwa do 24 września 2013r. do północy, po tej dacie w ciągu tygodnia odbędzie się losowanie nagrody głównej, nagrody numer dwa oraz mój subiektywny wybór najciekawszego uzasadnienia :D W sumie będzie trzech zwycięzców! Chyba, że ktoś będzie miał szczęście w losowaniu i zgarnie dwie nagrody :D

I tym miłym akcentem pragnę zakończyć swój urlopik 
i zaprosić Was do zabawy!

niedziela, 18 sierpnia 2013

W drodze ...

Miało być tym razem stacjonarnie, ale póki dotarliśmy na miejsce, jednodniowy wypad do obwodu Kaliningradzkiego się przyplątał. Przy okazji bluzka przerobiona ze spódnicy, która to zawędrowała do mnie z Zaczarowanej Garderoby :D Kroju była kanciastego, także i bluzka takich kształtów nabrała :D

czwartek, 15 sierpnia 2013

Urlopowo

Urlopowe pisanie. Po raz pierwszy będzie wielkie leniuchowanie, więc trochę zaległości się pojawi. Mam nadzieję, że znajdzie się okazja do zrobienia zdjęć ostatnich uszytków, które wpakowałam do walizki:)
Na początek kosz do pewnego nowego domku, który zamieszkują dwa czarno - białe koty, a że filcu w takim kolorze nie miałam, to na koszu króluje czarny kot i biały kot :D Jest też nadzieja, że zamieszka tu kiedyś jakiś pies? Może czarna labka albo szalony terier? Tym razem po raz pierwszy pojawił się kolor pomarańczowy, specjalnie dla Pani domku!


środa, 24 lipca 2013

Opowieści z Narni ;)

Znacie zapewne Opowieści z Narni, nieodłącznym rekwizytem, a nawet można by rzec głównym bohaterem każdej opowieści, jest szafa. Szafa, bardzo, bardzo, bardzo pojemna szafa ... Myślę, że ten sam stolarz robił garderobę mojej koleżanki :D, zresztą jej zawartość można podziwiać TU. Ponad rok temu z jej zaczarowanej garderoby trafiła do mnie skórzana spódniczka, celem uszycia bliżej niekreślonej torby, w bliżej nieokreślonym terminie. Na szczęście nieokreślone stało się określonym i uszyłam torbę. 


niedziela, 14 lipca 2013

Zaległości ...

Przerwa w szyciu jest i nie da się tego ukryć, bynajmniej nie spowodowana urlopem, nad czym ubolewam strasznie :( Przerwa techniczno - chorobowa. Ale rzeczy z serii "niezbędne" i "konieczne" szyją się powoli, czego też się nie da ukryć :) Co nie zmienia faktu, że okno w kąciku szyciowym sukcesywnie się zmniejsza. Góra ogromna rośnie!

Tak więc z rzeczy koniecznych powstał mój sztandarowy produkt czyli kosz filcowy "Przyjaciele" na przedmioty przeróżne, dla mojej siostry, która 13-go obchodziła swoje bardzo, bardzo, bardzo okrągłe urodziny! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! I zwolnij trochę, bo przez Ciebie i mnie lat przybywa :D

Kosz standardowych wymiarów, aplikacje z dwóch stron. Tym razem ukłon w stronę właścicielki, jak się wkurzy na swój zwierzyniec, to może kosz odwrócić stroną bez aplikacji :) Aplikacja biała to przeuroczy owczarek środkowoazjatycki Sel, która już gościła na ekotorbach oraz po raz pierwszy kot. Ziutek ma już 18 lat (a może i więcej) należy się jej własna aplikacja. Szczególnie, że przez ostatni czas była terroryzowana przez rudego przybłędę Gerfilda. Powiem tylko, że koleś nieźle się ustawił, w czerwcu powędrował do stolicy, zasmakować wielkomiejskiego życia! Tym sposobem Ziutek wreszcie odetchnęła i może spokojnie egzystować na emeryturze:)

Kosz w scenerii sielsko - wiejskiej:

niedziela, 23 czerwca 2013

środa, 19 czerwca 2013

Torby, torbiszony, toreby, torebunie, torebeczki! Czyli co znajduje się w mojej torebce?

Uwielbiam torebki, dziwaczne, inne, ciekawe … i może dlatego zaczęłam je szyć. Nie mam jednej ulubionej, zmieniam w miarę potrzeby. Kiedy biegałam z psem na treningi bardzo przydatne były wszelakie nerki i inne torebunie na pas. Małe sportowe na wyjazdy lub do wrzucenia do torby rowerowej. Nawet znajdzie się w mojej szafie mała czarna na okazje wszelakie (jedna od stu lat:). Teraz najczęściej noszę moje filcowe: zieloną z goldenami i szarą listonoszkę Psią Łapkę, można je obejrzeć w galerii. Poniżej uszytek, który był chyba zwiastunem mojej pasji :D

środa, 15 maja 2013

Spacer z Psem i UFOludki

Uszyła się ekotorba z serii Spacer z Pasem dla pewnej przemiłej Mamy, która zabiegana pomiędzy pracą, szkołą, przedszkolem a szkołą muzyczną, potrzebowała torby na niezliczoną ilość nut, rysunków i kolorowanek. A że ta Mama nie posiada, jak na razie żadnego czworonoga (wiem z pewnych źródeł, że kiedyś się pojawi:) to w ramach reklamy na torbie pojawił się Golden Retriever. Tak się też złożyło, że i rasa i koronka idealnie pasują do tej Mamy :D
Spacer z Psem

sobota, 11 maja 2013

Miłego weekendu!

Przez weekend zagłębiam się w papierzyska, ubolewam nad tym niezmiernie bo mam ogromną ochotę coś uszyć .... może spodnie :)))
Ale w tygodniu udało mi się ukraść trochę czasu i oto torba szyta po nocy, bo się okazało, że ma być na czwartek, a nie poniedziałek. Dwa ważne elementy kolor niebieski i Bolończyk:D


niedziela, 5 maja 2013

Urodzinowe Candy


 12 urodziny Mi vel Miśki chciałam szczególnie uczcić, gdyż jest to dla mnie pies wyjątkowy, wiele razem przeżyłyśmy i przeszłyśmy. O czym możecie przeczytać w dwóch zakładkach Miśka i Miśka po godzinach. Początkowo miała być jedna historia, ale 12 lat ciężko opisać ciągiem, nie pogubić się i nie znudzić czytelnika. Powstały więc dwa opowiadania o psim życiu na co dzień oraz historia już zakończona o naszym drugim obliczu. Serdecznie zapraszam do czytania nie tylko psiarzy ale i kociarzy, jak wiemy świat bez kotów by nie istniał, więc i w mojej opowieści ich nie zabraknie, a nawet będzie o mieście opanowanym przez koty:D

Z tej oto okazji  dla wszystkich Zwierzolubnych i nie tylko ogłaszam Urodzinowe Candy
Nagrodą jest ekscentryczna, czerwona, filcowa, torebka 
„Golden Star” 


Opis nagrody: Filcowa czerwona torebka o średnicy 30 cm, posiada pasek o długości 90 cm. Ozdobiona jest filcową aplikacją oraz ćwiekami w kształcie gwiazdek koloru złotego.

Warunki są bardzo proste:
1. W komentarzu zgłoś chęć udziału. 
2. Wrzuć podlinkowany baner w pasek boczny swojego bloga.
3. Jeżeli dodasz mojego bloga do obserwowanych będzie mi bardzo miło a jeszcze milej jak będziesz zaglądać tu częściej.
4. Jeżeli nie masz bloga koniecznie podaj email.

Konkurs trwa do 25 maja 2013r. do północy, po tej dacie w ciągu tygodnia ogłoszę wyniki.

Korzystając z okazji chciałam podziękować wszystkim odwiedzającym mojego bloga oraz każdemu nowemu obserwatorowi z osobna! 
Cieszą mnie Wasze komentarze i mobilizują do dalszego szyciowego działania!

wtorek, 2 kwietnia 2013

Kwiecień plecień ...

... bo przeplata ...

... trochę zimy ...
w związku z powyższym, w ramach spodniowych ćwiczeń wg przepisu o TU, uszyły się kolejne spodnie. Pod ręką miałam uwolnioną z maminej szafy wełnianą tkaninę, o czym pisałam TU. Mówi się trudno i ćwiczy się na tym, na czym ma :D Ucieszona zapewne będzie mama, bo jak usłyszała, że z kryzysowej, ciężko zdobytej wełny (te czasy owa tkanina pamięta), miały powstać misie, to się mocno zmarszczyła. Jak podciągnę je pod pachy, to nie będzie widać, że są dziwaczne i wszyscy będą zadowoleni :))) Spodnie przetestowałam podczas świąt i są idealne na wielkie obżarstwo ;)