Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Psa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Psa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lutego 2016

Legowisko - akcja reaktywacja!

Wasz ulubiony temat legowisk dla psów powraca. Dzisiaj reaktywacja posłania typu ponton. Nie wiem czy się kiedyś zastanawialiście, co legowiska dla psów/kotów mają w środku? Jak postanowiłam Miśce kupić "ponton" do spania okazało się, że większość wypełniana jest wełną mineralną, która, jak mi się wydaje, ma trochę inne zastosowanie. Szczególnie, że w budownictwie jest ona całkowicie izolowana, a w posłaniu zaszyta w cienkim materiale, tkanina zewnętrza, obojętnie co by to nie było, też nie izoluje tak jak tynk. Ciekawa jestem czy nadal producenci stosują wełnę jako wypełniacz?

Upolowany "ponton" okazał się bardzo solidnym i wygodnym legowiskiem, wypełnionym ciętą gąbką. Dotrwał do dnia dzisiejszego, ulubione spanie wszystkich domowych zwierzaków z pokolenia na pokolenie. Niestety gąbka mocno się zużyła a góry i doliny nie zachęcały do wylegiwania się.

Nie pozostało nic innego jak REAKTYWACJA!


niedziela, 23 listopada 2014

Futrzany hardkor


 Dzisiaj uszyjemy futrzany hardkor czyli milusi aporcik. Oczywiście milusi dla naszych milusińskich, są bowiem psy uwielbiające takie szarpaki, w przeciwieństwie do właścicieli, "kochających" chowanie omemlanego futrzaka do kieszeni. Ale czego nie robi się dla wspólnie spędzonych chwil na świeżym powietrzu. 

A jak przy okazji uda się  czegoś nauczyć naszego mądrusia, to jesteśmy w stanie wybaczyć te obleśne mokradło w naszej kieszeni!

wtorek, 30 września 2014

Legowisko dla psa

Legowisko dla psa (słownie: przeznaczone dla jednej sztuki psa). Przenośne, specjalnie dla Miśki. Z powodów szczeniakowych znikły z domu dywany, a o Seniorkę trzeba było jakoś zadbać. Tak, aby mogła wygodnie leżeć w swoich ulubionych miejscach. Jak widać, Bromba nie przeczytała instrukcji obsługi :(


czwartek, 14 sierpnia 2014

Mata ochronna do auta

Ochronki wszelakie stały się moją specjalnością :D Teraz przyszła kolej na ochronkę dla autka. Potrzebujemy dwa takie egzemplarze, niestety jedna mata całkowicie się zużyła, była już jak sitko i nie spełniała swojej funkcji. Trzeba było koniecznie uszyć nową, bo jak dziewczyny będą się wozić, szczególnie po morskich kąpielach :)


Uszyłam z kordury, kolor jak widać, dużego wyboru nie było, wybierał Pan Codzienny i stwierdził, że do dziewczyn będzie pasował!

czwartek, 31 lipca 2014

Uwolniona tkanina, zniewolone szczenię

Miesiąc temu Pan Codzienny zapytał mnie czy już uszyłam noszak? 
Jaki noszak?! Wpadłam w panikę! 
A jak masz zamiar schodzić z dwoma psami z trzeciego pietra? Padło pytanie.

No własnie, jak ja to zrobię, szczególnie, gdy będą wymagały wyprowadzenia dwa psy na raz. Miśkę trzeba asekurować na schodach, a juniorkę znosić ze względu na stawy. I tak zaczęły się gorączkowe poszukiwania czegoś, w co można będzie zapakować szczenię. Czas przejściowy, odgrywał tu główną rolę, więc nie za bardzo kwapiłam się do wydawania pieniędzy, a i tak wszelakie nosidła były przeznaczone dla tzw kieszonkowców:D Wreszcie w ręce wpadł mi bardzo prosty wzór. i tak szczenię zostało zniewolone!


czwartek, 13 lutego 2014

Moje zmagania z Miśkowym kubrakiem

Był już wstęp i rozwinięcie tego tematu tj. sesja zdjęciowa. Dzisiaj będzie krok po kroku moich zmagań z Miśkowym kubrakiem. Czyli dłuuuugi post. Jeżeli ktoś ma ochotę skorzystać z moich doświadczeń to zapraszam.

Fason jest ogólnie znany, w różnych wersjach. Wykrój zrobiłam sama na potrzemy konkretnego psa czyli Miśki. Ta rasa ogólnie nie potrzebuje żadnych ocieplaczy, ale biorąc pod uwagę wiek, czas linienia czyli styczeń oraz fakt, że mimo zbliżającego się 13-go roku nadal jest aktywnym psem gdy temperatura spada solidnie poniżej zera, wtedy musimy wesprzeć się ocieplaczem.
Założenia:
1. Nieprzemakalny, głównie chodzi o padający śnieg;
2. Osłonięty grzbiet oraz brzuch;
3. Solidne zapięcie (bez tzw. rzepów, które zaraz oklejają się sierścią 
i przestają działać);

wtorek, 11 lutego 2014

Docieplamy staruchy

Poprzednio było o kolorach w jakich psom do twarzy (może raczej do mordy? kufy??). W przygotowaniu post "krok po kroku moich zmagań z uszyciem Miśkowego kubraka". A dzisiaj będziemy blogiem modowym :D Prezentujemy nasz ciepły kubrak i mamy nadzieję, że tej zimy już się nie przyda! Specjalnie na potrzeby tej sesji szukałyśmy w lesie śniegu :D


niedziela, 9 lutego 2014

W jakim kolorze

Super szeleczki! Nie wiem jak Miśce, ale mnie się bardzo podobają. To w końcu mój prezent urodzinowy, więc jej zdania nie biorę pod uwagę. Dla niej mają być wygodne a mnie zachwycać :D Zapraszam do Psiej Nitki po norweskie szelki czy obróżkę dla naszego psiaka.
Mocne zapięcie

niedziela, 2 lutego 2014

Czas wziąć się do pracy

Tak wygląda pies nadzorujący szycie swojego nowego kubraka. Entuzjazm jest wręcz powalający! I jakżeż mobilizujący do pracy! 


środa, 9 października 2013

Trufla

Życie zaczyna się po ... w zależności od gatunku, punktu widzenia, wieku ... Na emeryturze też można się zabawić i rozerwać ;D Trójmiejska TRUFLA dla psów po "przejściach" (czytaj: wcześniej pracujących) i ich przewodników. Super inicjatywa, żeby się ruszyć z domu i coś jeszcze wspólnie przeżyć. Praca węchowa jest atrakcyjna nawet dla starszego psa, czy to ślady czy praca górnym wiatrem. Szczególnie jak się z kundlem, nawet trzy razy w tygodniu biegało na treningi, to nieraz brakuje wspólnych wypadów tylko we dwoje - ja i mój pies:D Dodając do tego inne atrakcje, o których pisałam TU, ciekawie zapowiada się starość:) 
W niedzielę odbył się kolejny trening, relacja na FB. Miło było spotkać się, wymienić doświadczaniami geriatrycznymi i poplotkować:D Mimo niesprzyjających warunków terenowych ferajna poradziła sobie świetnie. Następnym razem poprosimy o pięknie skoszony trawnik, w tym wieku mamy prawo trochę pofoszyć ;D

 

środa, 17 lipca 2013

Szyjemy legowisko dla psa

Legowisk i innych leżanek trochę się naszyłam i przetestowałam, a to wszytko dzięki kochanej Dyniulce, której jednym z celów życiowych jest wykańczanie Miśkowych posłań. Załatwiła ich wiele, właściciele kotów pewnie domyślają się w jaki to cudowny sposób robiła ......
Z przetestowanych polecam te z gąbką w środku, świetnie się piorą i szybko suszą, takie jak Dyniula sobie wygrała w konkursie w Krysi. Nota bene, które też chciała wykończyć. Jakiś czas temu zakupiłam legowicho - ponton ze skaju. Nie interesuje zbytnio kocilli. Niestety Miśka korzysta z wełniano - magnetycznej maty i mimo naszych starań też się jej oberwało, a pranie tego cuda, to nie lada wyczyn :( Ponieważ skaj się sprawdza, jakiś czas temu uszyłam jeszcze jedno. Tyle z przygód Miśkowych legowisk.

Jak zapowiadałam TU następny w kolejce do obszycia był Pepik, któremu uszyłam taką oto poduchę, ku zazdrości pozostałych domowników tych cztero- i dwunożnych:


czwartek, 6 czerwca 2013

Kapok

Zaległości się piętrzą, czas się sfilcował do koszmarnie małych rozmiarów ... i tak do ... miało być końca czerwca, ale przed chwilą nieopatrznie sprawdziłam mejla, i ... tak do połowy lipca :((( Najgorsze jest to, że pomysły w głowie się gotują, a nie ma jak ich zrealizować. 

Na razie pokażę przetestowany we wtorek, a uszyty w długi majowy weekend kapok dla Miśki. Ma ułatwić jej pływanie, które z kolei mam nadzieję będzie wpływać pozytywnie na jej aparat ruch. Zobaczymy jak się sprawdzi.
Uszyłam go z normalnego kapoku, podarowanego przez mojego brata wraz z lekcją jak pływa pies (wydawało mi się, że każdy to wie:) oraz wykładem na temat wyporności. Instrukcja się bardzo przydała, mimo, że wcześniej oglądałam wiele modeli i wydawało mi się, że nie ma nic prostszego. 



poniedziałek, 25 marca 2013

Na imię Ci 4000 ;)

Jakiś czas temu otrzymałam mejla o tajemniczym temacie "Na imię Ci 4000" od Wioletty z bloga Bezdomna Wioletta z Szafy. Czytam i uwierzyć nie mogę! Okazało się, że mój skromny komentarz okazał się 4000 i jeżeli nie mam nic przeciwko, uzbroję się w cierpliwość i się nie zestarzeję to Wioletta przygotuje drobny upominek z tej oto okazji! 
Oczywiście nie miałam nic przeciwko, uzbroiłam się w cierpliwość i starałam jak mogłam, aby się nie zestarzeć ;D 
Dzisiaj, jak co dzień z dreszczykiem emocji zajrzałam do skrzynki na listy, a tam wielkie NIC :( Wchodzę ja dalej do klatki, a tam listonosz awizo wypisuje. Pytam ja z rezygnacją - A pod 7, to nic nie ma? Pan listonosz z tajemniczym uśmieszkiem, że - Czekają już w domu (podejrzewam, że o wszystkim wiedział!)
Z prędkością światła pokonałam trzy piętra! Wpadam do domu, a tam dwie koperty! Otwieram pierwszą, a tam ..... AAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!! "Drobna" niespodzianka na uczczenie 4000 komentarza! 


sobota, 9 marca 2013

Pieskie życie i wiosna

Będzie trochę żółto, kolorowo .... więc wiosennie. Choć zima wróciła, mam nadzieję, że wiosna wreszcie zawita, a co się z tym wiąże pluchy i mokradła (za tym nie tęsknimy!). A jak pluchy, to i tony piachu na podłodze w całym domu. Żeby ograniczyć ilość piachu do pół tony, wycieram psicy łapy po każdym spacerze, nawet jak jest pogodnie i sucho. Ciekawym efektem ubocznym, tego rytuału, było podnoszenie po kolei łap, jak tylko zbliżałam się z ręcznikiem :D (było, bo ze względu na stawy, przednie łapy muszę podnosić  już sama).
Jakiś czas temu zakupiłam psi ręcznik i odłożyłam do przyszycia wieszaka ... (to się już nadaje do Uwolnienia Tkanin!) Na chwilę zawitała odwilż i ręcznik wypłynął:) Przyszyłam wreszcie ten wieszaczek, ale dalej przypominał ścierkę do podłogi, więc postanowiłam go trochę ogarnąć:


niedziela, 3 lutego 2013

To się pochwalę:)

Jak tu się nie pochwalić takim prezentem! Przeznaczony był dla mnie (powtórzę głośno i wyraźnie DLA MNIE:) No niestety, wyboru nie było, beneficjentem stała się Miśka. Obroża uszyta przez moją przyjaciółkę w temacie strażackim:

środa, 16 stycznia 2013

Wdzianko dla psa czyli coś z zalegającego w szafie

Przed zimowym mini urlopem postanowiłam uszyć dla Miśki wdzianko. Po pierwsze nie wiadomo było jaka pogoda nas zaskoczy, po drugie lata już nie te, a potrzecie Królewna ma w zwyczaju linieć w styczniu!
Tak więc dzień przed wyjazdem uszył się kubrak. Zdjęcie już urlopowe :D

Wiedeń Prater

Z czego można uszyć kubrak dla psa?

sobota, 1 września 2012

legowisko

no i jest legowisko :) tym razem wyrób prezentuje modelka:


czemu białe? po pierwsze takim kolorem dysponowałam, po drugie skaj szybko i łatwo się czyści. a najważniejsze, że jest to materiał, który nie zachęca mojego kota do zrobienia sobie z niego kuwety :)))

niedziela, 26 sierpnia 2012

legowisko

na dzisiaj koniec pieskiego szycia. wyszło słońce, pies się dopominał niedzielnego spaceru a kot i tak cały dzień patrzył z dezaprobatą na moje poczynania (szczególnie, gdy zawartość wkładu do legowiska wylądowała na środku pokoju, co było spowodowane koniecznością zastosowania innych rozwiązań:).
legowisko będzie wielkości 94cm x 114cm. góra z białego skaju odnalezionego w piwnicy z czerwono - purpurowymi aplikacjami, żeby uzyskać większą powierzchnię spód powstał z rolety niewiadomego pochodzenia zalegającej w szafie.




aplikacje postanowiłam przykleić (specjalnym kaletniczym klejem). ponieważ skaj musiałam zszyć po środku, to podkleiłam szef, żeby zrobił się bardziej płaski.
tak więc teraz wszystko schnie (przynajmniej 24h).

wypełnienie legowiska zrobiłam z zalegających resztek:

wpierw musiała je przerobić:

no i oczywiście z flizeliny uszyłam wielki worek, w którym wszystko hulało. należało zastosować inne rozwiązanie, teraz zdecydowanie lepiej:

w poniedziałek po pracy zajmuję się psim życiem, także szycie postaram dokończyć we wtorek.