Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyna do szycia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maszyna do szycia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 lutego 2013

Zamienię cię na starszy model!

Nowe maszyny do szycia są super! Wszystko samo się robi :) Niteczka - pstryk - obcięta! Stopka - pstryk - pstryk - wymieniona! Ściegów - niezliczona ilość ...... i tak dalej i tak dalej :D 
Ale jak chcemy zszyć coś grubszego np. filc, a jakże nasza nówka daje sobie radę super, tylko, że w jej wnętrznościach zaczynamy słyszeć niepokojące sapanie .... :(
I niestety musimy powiedzieć - Kochana pora zamienić cię na starszy model!
Długo pracowałam nad mamą, żeby "pożyczyła" mi swoją maszynę. Nie miało to znaczenia, że ma jeszcze dwie. Ta jest wyjątkowa, szyje wszystko, zaczynając od jedwabiu a kończąc na grubej skórze i takich tam podobnych. To na niej uczyłam się szyć i przyszyłam sobie palec :D Uszyłam w liceum swoją pierwszą torebkę i piórniczek, który mam do dziś.
Ale jest!


niedziela, 6 stycznia 2013

Stary Rok Nowy Rok

Wszędzie wszystko już zostało podsumowane. Szyciowe wyniki na blogach są naprawdę imponujące Gratulacje Dziewczyny! Jest na co potrzeć i co podziwić! Mój dorobek jeszcze nieduży, mam nadzieję, że w nowym roku znacznie się zwiększy, plany są, a jak że!

Bardzo mi miło, że zaglądacie tu do mnie, licznik imponująco rośnie! Jeszcze milej, jak zostawiacie komentarz :D Za co bardzo, bardzo dziękuję! Zapraszam do rozgoszczenia się na stałe!

Z zasobów 2012 wyszperałam jedną niepokazaną listonoszkę "Psia Wataha", ze względów prezentowych.  
"Psia Wataha" szara

"Psia Wataha" szara
Trochę zamieszania z nią było. Koleżanka poprosiła o listonoszkę z kwiatkiem. A ja na to, że tak raczej to ja wszystko z psami związane.... - Jak to a torebka X? 
I tak się okazało, że serduszkowa łapka jest różyczką :D Tym sposobem wszyscy są zadowoleni!
Mam nadzieję, że uda mi się wreszcie udokumentować filcową bransoletkę, niestety jak jest sprzyjająca aura do zdjęcia to bransoleta wybywa z domu :(

Teraz muszę się pochwalić zrealizowanym Noworocznym postanowieniem, które brzmiało "Koniec z szyciem na parapecie!". W środę zakupy w sklepie, który pakuje meble w płaskie paczki:) a wczoraj od rana przemeblowanie i skręcanie. I tak w saloniku w części medialnej, z której nikt nie korzystał powstał kącik szyciowy.  
Voilà!


Jestem z niego bardzo dumna! Po całym zamieszaniu, zasiadłam na kanapie na przeciwko z kubkiem gorącej herbaty i Wysokimi Obcasami, co chwila odrywałam się od lektury i z radością spoglądałam na moje dzieło. Dwa meble i kawałek podłogi, a tak cieszą!

Do dzieła!!! Czego sobie i Wam w nowym roku życzę!

niedziela, 9 grudnia 2012

Świątecznie ciąg dalszy

Uf! Wczoraj jak usiadłam do maszyny rano, to skończyłam wieczorkiem (tzn jeszcze nie skończyłam, ale wszystko zaczęło odmawiać już posłuszeństwa). 
W przerwie uszyły się pierwsze zaplanowane i od dawna czekające na zszycie ozdoby goldenkowo -choinkowe:

Niestety cała reszta musi poczekać do poświętach. Bo to prezenty pod choinę:D

W ten pracowity sobotni dzień utwierdziłam się w swoich przekonaniach co do opanowywania świata przez kotowate! Pies spokojnie położył się pod drzwiami "Pańcia spokojnie sobie szyj, ja będę "pilnowała" porządku". Nie przeszkadza, nie zawadza! Dyskrecja i pełen profesjonalizm!