Tworząc aplikacje z nową dla mnie rasą, zawsze staram się choć trochę ją poznać. O tym już wiecie. Dzisiaj na filcowym koszu jedna z najstarszych ras: PUDEL. Znany francuski
rysownik, Jan Effel w swojej historii człowieka namalował pudla już w raju. W
Katedrze SAINT SAUVEUR pochodzącej z XI/XII wieku średniowieczny artysta
umieścił pudla w herbie świątyni. Był psem władców i biedaków. Biegał po
królewskich komnatach LUDWIKA XV i LUDWIKA XVI. Duch białego pudla o imieniu
BIELIK, ulubieńca Zygmunta Starego, zapewne do dziś krąży po wawelskich
krużgankach. Był szczególnie modny w wieku XIX. Cieszył się wielką
popularnością w okresie międzywojennym. Swój renesans przeżywał w latach 60 i
70 ubiegłego wieku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowy kosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowy kosz. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 września 2014
środa, 16 lipca 2014
Żeby nie było za słodko
Coby Was nie zemdliło od słodyczy płynących z poprzednich postów, dzisiaj Basenji jedna z ras psów, należąca do grupy szpiców i psów pierwotnych, zaklasyfikowana do sekcji ras pierwotnych. Energiczny, wesoły Afrykańczyk.
Zawsze jak szyję kosz czy inny filcowy wytwór z nową dla mnie rasą, staram się trochę ją poznać. Dzięki temu lepiej mi się rysuje :D
Z ciekawostek: psy tej rasy prawie w ogóle nie szczekają, wydają odgłosy przypominające jodłowanie. I specjalnie dla zaglądających tu kociarzy: przez to basenji nazywane są "kocimi psami". No i jak na Afrykę przystało są ciepłolubne.
Psy tej rasy nie podlegają próbom pracy, ale tropić każdy może! Jeden lepiej, drugi gorzej! Nieważne! Liczy się dobra zabawa!
poniedziałek, 23 września 2013
Nowe Klamerkowo
Przyznam się, lubię prać, rozwieszać pachnące pranie, trochę mniej ale prasować też :)) Klamerki rzecz niezbędna w tym procederze. Nie traktowałam ich zbyt dobrze, kilka pokoleń wykończyłam na mrozie i w słońcu. Postanowiłam dać im lepsze życie, skoro tak dzielnie mi służą. Aby mogły się cieszyć ciepłem w zimie musiałam uszyć Nowe Klamerkowo!

czwartek, 15 sierpnia 2013
Urlopowo
Urlopowe pisanie. Po raz pierwszy będzie wielkie leniuchowanie, więc trochę zaległości się pojawi. Mam nadzieję, że znajdzie się okazja do zrobienia zdjęć ostatnich uszytków, które wpakowałam do walizki:)
Na początek kosz do pewnego nowego domku, który zamieszkują dwa czarno - białe koty, a że filcu w takim kolorze nie miałam, to na koszu króluje czarny kot i biały kot :D Jest też nadzieja, że zamieszka tu kiedyś jakiś pies? Może czarna labka albo szalony terier? Tym razem po raz pierwszy pojawił się kolor pomarańczowy, specjalnie dla Pani domku!
niedziela, 14 lipca 2013
Zaległości ...
Przerwa w szyciu jest i nie da się tego ukryć, bynajmniej nie spowodowana urlopem, nad czym ubolewam strasznie :( Przerwa techniczno - chorobowa. Ale rzeczy z serii "niezbędne" i "konieczne" szyją się powoli, czego też się nie da ukryć :) Co nie zmienia faktu, że okno w kąciku szyciowym sukcesywnie się zmniejsza. Góra ogromna rośnie!
Tak więc z rzeczy koniecznych powstał mój sztandarowy produkt czyli kosz filcowy "Przyjaciele" na przedmioty przeróżne, dla mojej siostry, która 13-go obchodziła swoje bardzo, bardzo, bardzo okrągłe urodziny! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! I zwolnij trochę, bo przez Ciebie i mnie lat przybywa :D
Kosz standardowych wymiarów, aplikacje z dwóch stron. Tym razem ukłon w stronę właścicielki, jak się wkurzy na swój zwierzyniec, to może kosz odwrócić stroną bez aplikacji :) Aplikacja biała to przeuroczy owczarek środkowoazjatycki Sel, która już gościła na ekotorbach oraz po raz pierwszy kot. Ziutek ma już 18 lat (a może i więcej) należy się jej własna aplikacja. Szczególnie, że przez ostatni czas była terroryzowana przez rudego przybłędę Gerfilda. Powiem tylko, że koleś nieźle się ustawił, w czerwcu powędrował do stolicy, zasmakować wielkomiejskiego życia! Tym sposobem Ziutek wreszcie odetchnęła i może spokojnie egzystować na emeryturze:)
Kosz w scenerii sielsko - wiejskiej:
sobota, 16 marca 2013
Goldeniasty kosz filcowy
To nie prawda, że szewc bez butów chodzi :) Trochę to trwało, ale się doczekałam! Własnego Goldeniastego filcowego kosza. Zeszła mi na szyciu prawie cała sobota, ale warto było. Trzy odsłony Miśki oraz Miśka Juniorka, która mam nadzieję kiedyś się u nas pojawi :D
sobota, 26 stycznia 2013
W oczekiwaniu na pociąg ...
... udało mi się dokończyć filcowy kosz z serii "Psia Wataha" pod tytułem "Spaniel i przyjaciele"
| "Psia Wataha" |
Oprócz widocznego tu gospodarza czyli Cocker Spaniela oraz szczeniaka z motylkiem, na koszu zagościł Golden Retriever i Labrador Retriever.
W tym szacownym gronie nie zabrakło Kundelka czyli Pepik we własnej osobie na ochronce do e-czytadła swojej właścicielki :D
| Ochronka na e-czytadło "Pepik" |
Przez te strajki w piątek mój pociąg przyjechał punktualnie i dojechał na miejsce punktualnie! Szczególnie dojechanie na miejsce punktualnie, nie jest mi na rękę! Ale tak to już jest, zawsze jest ktoś niezadowolony :D
sobota, 27 października 2012
Kosz dla miłośniczki labradorów
Dzisiaj powstał kosz dla miłośniczki rasy labrador retriever:) Pojemnik ma być przeznaczony na zabawki dla jej ulubieńca biszkoptowego laba. Mam tylko nadzieję, że nie zostanie zjedzony!
Tym razem pomyślałam wcześniej i zrobiłam zdjęcie wszystkim aplikacjom razem, a tak się prezentują cztery laby na raz:
sobota, 22 września 2012
Filcowy pojemnik "Psia Wataha"
nadeszła sobota, a z nią kolejny uszytek :) tym razem pokusiłam się uszyć gazetownik, oczywiście z psimi aplikacjami: pod igłę poszedł: golden retriever (bo jakby inaczej:) bokser, jamnik długowłosy oraz parson russell terrier!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

