Tak wygląda pies nadzorujący szycie swojego nowego kubraka. Entuzjazm jest wręcz powalający! I jakżeż mobilizujący do pracy!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bluza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bluza. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 lutego 2014
sobota, 16 listopada 2013
Szyciowe różności mamy i córki ...
Zacznę od krawieckich osiągnięć mojego dziecięcia, które to absolutnie nie pali się do szycia, a nawet można rzec, że omija je szerokim łukiem. Chciała mnie wkręcić w uszycie zasłon i ekotorby. Ale byłam dzielna i nie dałam się! Dwie soboty z rzędu dziecię siedziało i dzielnie walczyło z materią. Efekty ... sami zobaczcie.
Mops na torbie namalowany samodzielnie farbą do tkanin, wg zmodyfikowanego wzoru z internetu.
niedziela, 10 listopada 2013
Klub Trufla
Niedawno pisałam o trójmiejskiej inicjatywie dla psów emerytów i nie tylko oraz ich przewodników "TRUFLA". Była też zagadka co kryje się pod tajemniczym słowem "trufla" :D Wszyscy kojarzyli z grzybem, i słusznie:) ale ten grzyb podobny jest do .... mam nadzieję, że teraz odgadniecie!
Z okazji urodzin inicjatorki naszych emeryckich spotkań, powstała taka oto klubowa bluza:
czwartek, 21 marca 2013
wtorek, 5 lutego 2013
Bluza nr 2 czyli ciąg dalszy eksperymentów
Bluza nr 1 koronkowo-majtkowa wyszła, jak wyszła można zobaczyć ją TU Uparta jestem, bo jak przystało na początkującą szyjącą, wykrój powinnam sobie znaleźć i uszyć jak należy, ale nie! Po co sobie życie ułatwiać (z tym ułatwianiem to chyba tak nie do końca patrząc na te szlaczki w Burdzie:) Podpatrzyłam bluzę u koleżanki w pracy i do dzieła! Wyszło prawie tak jak trzeba, czy wspominałam już, że prawie robi wielka różnicę;). Dzianina dresowa leżała i kusiła! To i się doigrała!
Oto efekt:
poniedziałek, 15 października 2012
Różowo - majtkowy i koronka
zaczęło powiewać mrokiem, więc trochę różowego się przyda. miałam ochotę na bluzę taka dresową, pomarszczoną i z przydługimi rękawami. nie mogłam namierzyć nigdzie dzianiny dresowej (tak chyba się fachowo mówi?), owszem producenci są, ale sprzedaż detaliczna kiepsko :( więc jak wpadła mi w ręce dresopodobna dzianina/tkanina w kolorze majtkowego różu, w cenie dobrej, to nie wybrzydzałam.
bluza rozminęła się trochę z oczekiwaniami (za mało workowata), zacznę więc od tego z czego jestem zadowolona, czyli monotematyczne aplikacje:
koronkowego goldena naszyłam metodą, którą już opisywałam (przyszyty od lewej, wycięty, obszyty).
aplikacja z przodu, poszłam na łatwiznę i szyłam na prawej, bez papierowego wzoru
wykrój z głowy i pewnie dlatego, wyszło jak wyszło. główne założenia udało się zrealizować, czyli za długie rękawy, dłuższy tył .... i to na tym koniec. cała bluza prezentuje się tak:
nie wiem tylko, czy w takim kolorze można pokazać się na ulicy?? na szczęście zostało jeszcze kawałek materiału, w razie czego uszyję spodnie i będzie piżama! na razie to mi wychodzi najlepiej:)
chciałam jeszcze zwrócić uwagę na koronkę, jest antycznego pochodzenia. z sukni mojej mamy.
chyba w 8 klasie szkoły podstawowej przerobiłam ową elegancką suknię. a to co z niej uszyłam wisi u mnie w szafie. co prawda zdjęcie mam, ale chyba nie odważę się pokazać. obiekt składa się z dość sporych kawałków, więc może wymyślę dla nich trzecie życie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)