poniedziałek, 9 września 2013

Nakrapiany miot


W poprzedni weekend zabrałam się  za szycie tildowych psiaków (podobne jak tutaj: KLIKKLIK I KLIK). W sumie osiem sztuk! To już pokaźny miot a miałam zamiar skończyć szycie w jeden weekend. Trochę przeceniłam swoje możliwości, całość przeciągnęła się tydzień :(
Pierwszy z tildowych szczeniaków powędrował już w zeszły poniedziałek do nowej rodziny. Wyposażony w filcową kość i aporcik :) Psiak się wyróżnia, bo i ojciec coś z obcokrajowca miał ;) Tkanina - japońska bawełna, którą udało mi się uwolnić. Z aportu jestem szczególnie dumna, wyszedł bardzo profesjonalnie, myślę, że i pies by nim nie pogardził:)



Wcześniej gniazdo rodzinne opuściła też różowa panna. Ta dla odmiany otrzymała dwie dodatkowe obroże.


A tutaj zakręcona szóstka rodzeństwa:



Wrzucam trochę zdjęć z całego tygodniowego zamieszania:)





Na wielu blogach są szczegółowe opisy, jak uszyć takie zwierzątko. Dodam od siebie, że kończyny mocuję na guziki, dzięki czemu są ruchome. A oczy z guziczków są bardziej wyraziste:) Tym razem wpierw pozszywałam elementy, a dopiero później wycinałam. Po pierwsze lepiej mi się je zszywało, a po drugie zdecydowanie dokładniej i szybciej wycinało.

Przypominam i zapraszam na roczkowe Candy do 24 września.

14 komentarzy:

  1. Ale fantastyczna gromadka>Fajnie,że łapki ruchome:)Super.Synek lubi zwierzaki,więc takim na pewno by się zainteresował:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdego chciałoby się przytulić, pogłaskać, podrapać za uszkiem i ..wziąć do łóżeczka :) Dopracowane w każdym szczególiku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sama czysta rozkosz;))) są ślicznościowe;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko, ale ci się narobiło! jak Ty to wykarmisz?!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście szybko znajdują nowe domy :)

      Usuń
  5. Śliczne są ma nawet kość :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Psiaki słodziaki! podziwiam Cię za przyszywanie głów - mnie się nie chce, robię wykroje na całe ciałka :)
    niesamowite mają te dodatki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dochodzę powoli do wprawy, już nie wyglądają jak małe Frankensteiny :D

      Usuń
  7. Ale u Ciebie psiejsko i czarodziejsko :)))))

    OdpowiedzUsuń

:D