piątek, 26 lipca 2013

Kombinezon ...

 Wreszcie uszyty! Mój osobisty UFOk! Dokładnie miesiąc temu zrobiłam wykrój kombinezonu o czym wspominałam TU. Może to nie jest jakiś rekord z odkładaniem czegoś na bok, ale mnie się wydawało strasznie długo, przekładałam z miejsca na miejsce. A to wszystko przez te opisy w Burdzie, których kompletnie nie ogarniałam i nie ogarniam dalej. Oczywiście macie rację, nie bierze się za coś o czym nie ma się zielonego pojęcia! Ale miałam ochotę uszyć coś po raz pierwszy z normalnego przepisu, a nie tylko z szycia krok po kroku. Tylko dzięki Waszym komentarzom pod wspomnianym postem wzięłam się do dokończenia mojego uszytka :D




Wykrój z Burdy nr 5/2013 wykrój 129 A

                                     
                                                     Źródło Burda.pl

Filcowa broszka czyli coś do spięcia jak zawsze musiało się pojawić, ponieważ standardowo rozjeżdża się tam, gdzie się rozjeżdża :((( 

 Tu wersja z podwiniętymi nogawkami.

 I schylać się też w nim można ;D

 I ganiać za psem też  ...

Materiał z SH za nie całe 3 zł, więc szyło się spokojnie i bez presji. Kolor jest jaki jest, każdy widzi (moja córka stwierdziła, że wygląda dokładnie tak jak kosztował :))) Na pewno nie jest uszyty dokładnie zgodnie z instrukcją, ponieważ jej do końca nie rozszyfrowałam. Szyłam niektóre elementy na czuja, co mnie !CIUT! irytowało, szczególnie, że nie mam jeszcze doświadczenia w takim szyciu. Ale nie ma tego złego ... i czegoś się nauczyłam:
  1. Już wiem dlaczego zostawia się takie zapasy na szwy i szyje się w odpowiedniej odległości od brzegu :)
  2. Muszę się poduczyć i w związku z powyższym rozglądam się za jakąś książką, najlepiej z obrazkami! Może możecie coś mi polecić?
  3. Po raz pierwszy przetestowałam podkładanie spodni na "taśmę klejącą".
  4. Umiem już wszywać kieszeń w szew :)
Dzięki jeszcze raz za wsparcie! Pozdrawiam i życzę owocnego weekendu!

29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy kombinezon, nie licząc śpiochów i całej reszty dziecięcej garderoby ;D

      Usuń
  2. Ale super!!!! Nie gadaj Kobieto, rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kombinezon to dziwne wdzianko:) Dzięki

      Usuń
    2. No dobra zapomniałam o kombinezonach strażowych :( To były dopiero koszmarki!

      Usuń
  3. Jak chcesz mogę ci pożyczyć książkę mam taką ,w której jest wszystko łopatologicznie i przystępnie wytłumaczone ,nawet to czego przeciętny szyjący człek za chiny nie ogarnia:-) dawaj adres na maila to ci wyślę. A jeśli chodzi o kombi to uroczy:) pies równie uroczy ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne za poratowanie! Już wysłałam namiary.

      Usuń
    2. Wysyłam w poniedziałek,dzisiejsza temperatura poczyniła szkody w moim umyśle.....^^

      Usuń
  4. Nie znam się na szyciu, zwłaszcza konfekcji, ale to co widzę wygląda świetnie, że sama chętnie bym w tym ubranku paradowała...
    A jakbyś miała ochotę na Burdy z lat 80 i chyba początku 90 - mam kilka kompletnych polskich i niemieckich wydań, to daj znać :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lata 80 bardzo ciekawe były! Na pewno się uśmiechnę do Ciebie!

      Usuń
  5. Hejka, bardzo podoba mi się twój blog. Świetna grafika i super czyta się posty :) Będę wpadać tu częściej i zapraszam do siebie na wako.cba.pl u mnie można się zareklamować, brać udział w ocenie bloga i poczytać ciekawe informacje o psach :> Pozdrówka Nicole i Wako :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie go uszyłaś. Świetny humor, pomimo, że za 3 złote, to i tak podoba mi się ten wzór i kolor:). Burda mnie też wykańcza ze swoimi opisami. Mam kilka bardzo przejrzyście napisanych książek krawieckich i tylko dzięki nim daję sobie radę. Śliczny psiak:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisy pogrążają szczególnie, gdy się ma małe pojęcie o podstawach :(

      Usuń
  7. Swietna robota-dodam tylko,sztuką jest ubrać się pięknie i tanio.Ja jestem słaba w te klocki,kiedys uszyłam podusię i tylko ja się nią zachwycałam haha.Pozdrawiam i zapraszam w odwiedzinki.Jola

    OdpowiedzUsuń
  8. O Amazonię odwiedziłaś :) Piękny kombinezon, taki maskujący, brakuje opaski czerwonej dla Mi i Rambo 15 można kręcić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo sobie pomyślałam! Nasza lokalna Amazonia jest w sam raz!

      Usuń
  9. Zdolniacha z Ciebie! :) Ja co raz bardziej zbieram się do naprawy maszyny i też będę coś tworzyć, ale takie cudo to i po 10 latach mi nie wyjdzie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ulala, z każdym kolejnym podejściem, coraz lepsze rzeczy powstają. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dojdę wreszcie do jakiejś wprawy:)

      Usuń
  11. No proszę...talent rozkwita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:D Mam nadzieję, że starczy mi zapału!

      Usuń
  12. Wyszedł Ci fantastycznie!!! Super w nim wyglądasz :)
    Moim skromnym zdaniem powinnaś bardziej uwierzyć we własny talent i zdolności.
    A materiał bardzo fajny. Ja też bardzo lubię takie szycie za kilka złotych i bez presji właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy ale jest czaderski sama bym taki nosiła z chęcią :) z broszką dobry pomysł taki mały dodatek a robi wrażenie :) Ehh nic tak nie cieszy jak materiał tani nie ?:D A opisy w burdzie i mnie też wkurzają choć rzadko szyję coś z burdy to i tak szyję po swojemu a nie zgodnie z nimi ;)

    OdpowiedzUsuń

:D