piątek, 14 grudnia 2012

Kot w oknie

Na ostatnią chwilę, ale zdążyłyśmy zgłosić się do konkursu "Kot w oknie" (chyba zmieniam orientację na kocią! Ratuuuuunku!)

A oto konkursowiczka:


Ruda kotka Dynia, podobno rudość u kotek to rzadkość :D 
Na zdjęciu w oczekiwaniu na swoją towarzyszkę Miśkę, powracającą z porannego spaceru. Powód jest oczywisty: ŚNIADANIE!

Organizatorem konkursu jest Klub Kota Jasna 8



W poniedziałek 17.12.2012r. głosowanie!
Dynia otrzymała  numer startowy 30
Zapraszamy!

czwartek, 13 grudnia 2012

Świątecznie i jeszcze raz świątecznie!

Rozwlekło się to świąteczne szycie ozdób straszliwie. Szyłam i szyłam, jakby nie wiadomo co to było! Wreszcie skończyłam a w nagrodę, usłyszałam od córki, że trochę popłynęłam w temacie, a Pan Codzienny zapytał: - "a te dinozaury to na co?" Rozpacz mnie ogarnęła i postanowiłam oddać je do adopcji! Zapraszam na Srebrną Agrafkę! A oto moje odpłynięte dinozaury czyli pieskie aniołko-goldenki na choinkę:


Pojedynczo prezentują się tak:




niedziela, 9 grudnia 2012

Piernikowy dzień!

Co roku obiecujemy sobie, że następnym razem zadbamy o to aby było gdzie piec te hordy pierników! I na czym się kończy?! Zabiłyśmy już dwa prodiże, a już drugi raz próbujemy uśmiercić kombiwar! A wystarczyłby sprawny piekarnik :(
Począwszy od 9 rano, skończyłyśmy z córcią piernikowe szaleństwo o 19!


Tak! Tak! Dobrze widzicie w tej menażerii nie zabrakło pieseczków dwóch :)


Świątecznie ciąg dalszy

Uf! Wczoraj jak usiadłam do maszyny rano, to skończyłam wieczorkiem (tzn jeszcze nie skończyłam, ale wszystko zaczęło odmawiać już posłuszeństwa). 
W przerwie uszyły się pierwsze zaplanowane i od dawna czekające na zszycie ozdoby goldenkowo -choinkowe:

Niestety cała reszta musi poczekać do poświętach. Bo to prezenty pod choinę:D

W ten pracowity sobotni dzień utwierdziłam się w swoich przekonaniach co do opanowywania świata przez kotowate! Pies spokojnie położył się pod drzwiami "Pańcia spokojnie sobie szyj, ja będę "pilnowała" porządku". Nie przeszkadza, nie zawadza! Dyskrecja i pełen profesjonalizm!

czwartek, 6 grudnia 2012

Ochronka na dowód rejestracyjny

Mikołaj prezent dostarczył to i pokazać można ;D Filcowa ochronka na dowód rejestracyjny, oczywiście z aplikacją Golden Retrieverki, bo to dla Pana Codziennego:



Czy się przyda? Sądząc po tym, że dowód poszedł do wymiany z powodu zniszczenia, sądzę, że tak.

wtorek, 4 grudnia 2012

Świąteczne ozdoby

To co widać na załączonym obrazku, wcale nie zamierzałam szyć. To produkt uboczny zaplanowanych ozdób, które notabene czekają na zszycie.


Co mnie pokusiło!? Wydziergać tyle kosteczek!? Koszmar!!! Szkoda mi chyba było ładnie podklejonych kawałeczków :) Zrobiłam więc szablonik (ok. 6 cm x 2,5 cm) i popłynęłam:



Jedyny pożytek z tego, że przetestowałam  różne zszycia (nitka zwykła, złota, szycie ręczne, maszynowe, mulina i co tam jeszcze:)


Zapomniałabym! Uszyte są z czerwonego polaru. W zeszłym roku uszyłam z niego pierwszych kilka ozdób, to taki koszmarek do szycia, więc postanowiłam tym razem ujarzmić uciekiniera flizeliną:) Z pozytywnym skutkiem :D
Pozdrawiam świątecznie!

wtorek, 27 listopada 2012

Ochronka na tablecik i zdobycze!

Poranny post na miłe Dzień Dobry! Wczoraj została doręczona osłonka na małego tablecika czy co to innego jest, ważne, że wymagało ochrony :D Uszyty został dla właścicielki sznaucera średniego. Co prawda rzekomy sznaucerek jest starej daty, więc bidak ogonka nie ma. Tutaj zgodnie aktualnymi przepisami (na szczęście!), na aplikacji ogonek jest jak malowany! Pozdrawiam wszystkie ocalone ogonki i uszka!





PS. Czekam na zdjęcia z zainteresowanym :D