poniedziałek, 13 stycznia 2014

Ciut zamarudziłam

Zagapiłam się, zaczytałam, zamyśliłam. Całkiem przypadkowo zakupiłam książkę, miała być pierwsza część, ale druga sama wpadła mi w ręce, jako niby ta pierwsza ;D Autor może dorzucić mnie do statystyk. Jak się zaczęło od końca, to początek zdecydowanie należałoby zgłębić. I tak Nowy Rok przywitałam z tą właściwą w ręku. Trudno, tylko przemyślenia trwały dłużej i w dodatku jeszcze ich nie ogarnęłam. Przez to też trochę zamarudziłam i opuściłam się w pisaniu.

Zaczynamy od totalnie kociego wpisu! Na psim szyciu takie faux pas! 
Nic to, obiecane myszy były? Były. Dynia w swojej łaskawości zgodziła się osobiście jedną z nich zaprezentować :D Prawda, że miło z jej strony?





Pobawimy się?! Zapraszam!

Lewa flanka obstawiona!

Gotowa do ataku!

Prawa flanka obstawiona!

Atak! Mam cię!!!!
Człowiek się trochę nagania, ale zabawa super! Dynia zdecydowanie uwielbia polowanie na uciekającą mysz. Samotne zabawy zawsze ją nudziły.

Jeżeli macie ochotę na takie harce ze swoim kotem, zapraszam do własnoręcznego uszycia myszy.

KROK 1 - potrzebne materiały:
Oprócz tego: igła, nici, nożyczki.

UWAGI:
- wypełnienie takie jak na zdjęciu można zastąpić np: ścinkami polaru, filcu czy innej miękkiej materii.

KROK 2 - wycinamy poszczególne elementy:
A. Podstawę z grubszego filcu
B. Dwa równe boki
C. Parę uszu
D. Ogon będzie filcowy, ale filc można zastąpić sznurkiem czy wstążeczkami

Za nożyczki i do dzieła!

Podstawa myszy z grubszego filcu

Jeden z boków myszy

Drugi bok wycinamy na podstawie pierwszego
 KROK 3 - mocujemy oczy.
Ja użyłam ćwieków, ale spokojnie można przyszyć guziki czy kawałeczki filcu.


KROK 4 - przyszywamy uszy.


KROK 5 - zszywamy grzbiet myszy. Filc się trochę rozjeżdża, proponuję wspomóc się szpilkami.


KROK 6 - przyszywamy ogon do podstawy zabawki. Tak jak wspominałam, można wyciąć go z filcu, zastąpić go sznurkiem lub przyszyć kilka tasiemek. 

UWAGA:
- jeżeli mysz ma być na sznurku, to po przeciwnej stronie przyszywamy sznurek odpowiedniej długości lub pentelkę do jego późniejszego przywiązywania.


KROK 7 - przyszywamy dzwoneczek na tyle myszy. Zdecydowanie możemy ten krok pominąć, jeżeli naszego kota nie kręci dzyń, dzyń ;D


KROK 8 - przyszywamy górę zabawki do podstawy, zostawiając mały otwór na wypełnienie.

 ps. tak! tak! lakier na paznokciu woła o zmywacz!


KROK 9 - nadziewamy mysię, tym co mamy (sztuczny puch, ścinki filcu, polaru itp). Możemy dorzucić kocimiętkę ;D


KROK 10 - przyszywamy nos i ta dam! Mycha w wersji z pojedynczym ogonkiem!


A to nowa właścicielka zabawki Rysia. Pamiętacie ją? Po dwóch latach w schronisku trafiła do mojej siostry, przez miesiąc prawie jej nie widywano, jedzenie tylko znikało. Zajrzyjcie TU. Teraz całkiem nieźle sobie radzi. Dzięki niej wykryto wiele nieplanowych dziur i nieszczelności przeróżnych w domu ;D

 Rysia i Ziutek, całkiem nieźle się dogadały :D


Czuję, że ten rok będzie udany!
Czego i Wam życzę!

8 komentarzy:

  1. Super! Na mojej liście TO DO:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Extra ! Moja siostra przygarnęła ostatnio bezdomnego kotka.Zrobię jej bo resztki filców mam dużo. Dzięki za post :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. I Tobie tego samego życzę! Mina Kota na "mam cię" obłędna ;))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mysz, jak najbardziej myszowata.....a Dynia przecudnej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myszka świetna :) a i kotek miał świetną zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No no to teraz po takich ćwiczeniach ala chodakowska znów Dynia uzna ,że mała miseczka suchego jedzonka to zdecydowanie za mało jak na taki wysiłek :D A opis instrukcji szycia zabawki to nawet ja skumałam wiec jest sukces!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suchym jedzonkiem, to już dawno było pogardzone! Jaśnie pani puszeczki wcina :D

      Usuń

:D