poniedziałek, 18 stycznia 2016

Face-to-face

Osoby towarzyskie, które spotykają się regularnie w stałym gronie choćby po to, żeby coś zjeść i poplotkować, mają większe szanse na dłuższe życie niż te, które rzuciły palenie, schudły czy regularnie ćwiczyły - artykuł w ostatnich WO Zbuduj sobie wioskę. Zachęcam do przeczytania, tak mało potrzeba, żeby lepiej się czuć i dłużej żyć. Wiem, że nie lubicie czytać, łatwiej kliknąć serduszko i z bani, i dalej. Rzućcie choć okiem na jedno badanie naukowe, przytoczone w powyższym artykule:

Grupę nastolatek, które przystąpiły do pewnego stresującego zadania, podzielono na cztery podgrupy. Pierwszą po zakończonym teście matki pocieszały osobiście. Drugą - telefonicznie. W trzeciej dziewczynki dostały od nich, jak to pani ujęła, pokrzepiającego SMS-a. A w czwartej nie było żadnego odzewu. Okazało się, że poziom kortyzolu - hormonu powiązanego ze stresem - najbardziej spadł u dziewczynek, które po teście zobaczyły się ze swoimi mamami. Na drugim miejscu były te, które mogły porozmawiać z nimi przez telefon. A na ostatnim - ex aequo - były dwie pozostałe grupy. Jeśli więc chodzi o łagodzenie stresu, to SMS i brak reakcji przyniosły taki sam skutek, czyli żaden. Przywykliśmy już do myśli, że kontakt offline i online mają taką samą wartość, ale podobne badania pokazują, że te dwa typy znacznie się różnią wpływem zarówno na naszą psychikę, jak i na ciało.

 Kontaktów face-to-face potrzebują wszyscy :D





 Kochani, nie ma to jak wspólny posiłek!


Ruszamy na ploty bez wyrzutów sumienia :D

6 komentarzy:

  1. Mega ciekawe, dzięki, i już skaczę do artykułu!
    Smutne jednak jest to, co wyrośnie z pokolenia smsowego i wlepiającego serduszka właśnie na insta, w ramach pokrzepienia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie te drugie zdjęcie słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała flądra strasznie ją kąsa, dobrze, że Bromba jest gruboskórna :D

      Usuń
  3. Jaka zgrana ekipa :) Bardzo fajny post.
    Obserwujemy i zapraszamy do nas:
    oczamipsa365.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy ten eksperyment. Artykułu niestety nie mogę przeczytać w całości, bo mi wyskakuje, że mam sobie abonament kupić:/ Hihi, super foty! Jaki świetny stolik dla maluchów zainstalowałaś:)
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z tymi artykułami tak jest, ja mam przyjemność co sobotę zdobywać papierowe WO :D Stolik z konieczności. Miśka cały czas wpadała do miski z wodą (zapominała, że właśnie się napiła i stoi przy misce, więc kładła się tam gdzie stała czyli do wody, albo szła na przód czyli do wody). Skrzynka jest zdecydowanie stabilniejsza od stojaków, a ceramiczna ciężka miska jest nie do ruszenia.

      Usuń

:D